Najważniejsze że mam mojego wiernego przyjaciela , najlepszego w całej okolicy - Morisia : D
Kocham tego kudłatego stworka , serio , takiego cudownego psiaka to nigdzie chyba nie ma : )
Jest trochę jak pluszowa zabawka którą zawsze można przytulić , szkoda że nie może mówić.
A więc koło 9 obudził mnie Mori , przeleżałam z nim potem cały dzień na kanapie , słuchaliśmy muzyki , spaliśmy i takie tam.
Wczoraj uciekł do psów sąsiada i gdy wrócił nie pachniał malinami więc wsadziłam go z babcią do wanny : D
Cała łazienka zalana , bo wyskakiwał z wanny : )
Ale wszystko już po sprzątane .
Brat zostaje na 2 noc, mam dość użerania się z nimi , ale za to jutro oboje się wynoszą i będę mieć święty spokój . Siostra cioteczna zapraszała mnie do siebie , ale jakoś nie mam ochoty , wolę zostać w domu .
moje notki zaczynają być p0k3^^0Ń$ki3 Oo , trzeba coś z tym zrobić : )
do napisania : )









